Nowy GIODO?

Funkcja generalnego inspektora ochrony danych osobowych zyskuje na znaczeniu, odkąd prywatność stała się towarem, a technika inwigilacji wyprzedza prawo.

biuro11

 

Dotychczasowy GIODO Wojciech Wiewiórowski podał się do dymisji, ponieważ został niedawno wybrany na zastępcę europejskiego inspektora ochrony danych osobowych. Sejm, a w piątek też Senat przyjęły tę dymisję i od tego czasu jest 21 dni na zgłaszanie kandydatur. Jak zwykle szansę ma tylko osoba, którą poprze rządząca koalicja, ponieważ GIODO wybiera się zwykłą większością głosów.

Kandydatów na razie oficjalnie nie ma. Szef Klubu Parlamentarnego PO Rafał Grupiński powiedział „Wyborczej”, że Klub porozmawia o tym na spotkaniu po Nowym Roku. Nie chciał mówić przedtem o nazwiskach. Marek Wójcik z PO, przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych, przyznaje, że mówi się o dwóch kandydaturach: dr. Grzegorza Sibigi, kierownika Zakładu Prawa Administracyjnego PAN, który specjalizuje się w ochronie danych i dostępie do informacji publicznej, i Miłosława Wróblewskiego, dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. To on przygotowywał i popierał przed Trybunałem Konstytucyjnym m.in. skargę RPO na dowolność tworzenia przez ministra zdrowia elektronicznych rejestrów chorych na poszczególne choroby.

Kandydaturę Wróblewskiego poparła kilka dni temu Sieć Obywatelska „Watchdog Polska”. Napisała do marszałka Sejmu, by skorzystał ze swojego uprawnienia do wysuwania kandydatur, i zgłosiła właśnie Mirosława Wróblewskiego.

Koalicja organizacji pozarządowych, która obserwuje wybory na GIODO (InPriS, Fundacja Helsińska i fundacja Panoptykon), zaapelowała właśnie do klubów parlamentarnych i marszałka Sejmu o „niezwlekanie z przedstawianiem swoich kandydatów do ostatniego dnia”. Planuje obywatelskie przesłuchanie.

Ochrona danych staje się coraz bardziej newralgiczna. Dane nakręcają gospodarkę, wyrosły na nich takie potęgi, jak Google, Facebook, Yahoo!, YouTube i miliony innych. Śledzą nas i profilują prywatne firmy, pracodawcy i władza. Jedna z największych afer ostatnich lat – PRISM – ujawniona przez Edwarda Snowdena, pokazała, jak nowoczesne technologie pozwalają ominąć prawo. Także słynna umowa ACTA dotyczyła m.in. danych osobowych i śledzenia w internecie. GIODO Wojciech Wiewiórowski ją krytykował.

GIODO rozstrzyga m.in. skargi na Google’a, w których ludzie żądają usunięcia swoich danych (tzw. prawo do zapomnienia). Ciągle nie ma przepisów regulujących monitoring wizyjny. W projekcie powstającym w MSW organem, który będzie stał na straży tej ustawy, jest GIODO, a niedawno Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że obraz z monitoringu wizyjnego to dane osobowe i powinien być chroniony na tych samych zasadach.

Źródło: wyborcza.pl/ Ewa Siedlecka

Redakcja

leave a comment

Create Account



Log In Your Account