Postawiono zarzuty byłym ochroniarzom

Najpierw w sprawie zabójstwa Jarosława Ziętary zatrzymano byłego senatora Aleksandra G, a teraz jeszcze dwóch byłych ochroniarzy, którzy mieli porwać i pomagać w zabójstwie reportera Gazety Poznańskiej.

ochrona

 

To Mirosław R. (56 l.) ps. „Ryba” z Poznania były ochroniarz w firmie Elektromis i medalista Polski w judo. Mało tego, wcześniej pracował jako antyterrorysta w poznańskiej policji. To on, według krakowskiej policji, stoi za porwaniem dziennikarza Gazety Poznańskiej, który zaginął 1 września 1992 roku. Ziętara wyszedł rano do redakcji, ale na miejsce nigdy nie dotarł. Przez lata prokuratura w Poznaniu, która prowadziła śledztwo utrzymywała, że reporter popełnił samobójstwo, albo wyjechał za granicę, sugerowano również, że pracował dla wywiadu. Nic z tego nie okazało się prawdą.

Prokuratura krakowska, która przejęła śledztwo trzy lata temu, zebrała dowody na to, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. – Obaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty porwania oraz pomocnictwa w zabójstwie. Grozi im za to taka sama kara, jak za zabójstwo – powiedział prokurator Piotr Kosmaty, z Krakowa. W środę skierowany zostanie do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie obu mężczyzn.

Ani Mirosław R, ani drugi z zatrzymanych Dariusz L. (51 l.) nie przyznają się do winy. Obaj znali byłego senatora Aleksandra G., zatrzymanego za podżeganie do zabójstwa Ziętary na początku listopada. Najprawdopodobniej byli ochroniarze działali na jego zlecenie.

Mirosław R. po zniknięciu Jarosława Ziętary zaczął robić karierę jako biznesmen. Był prokurentem jednej z firm twórcy Elektromisu, był też w zarządzie innej, a później założył agencję ochrony, którą prowadził aż do zatrzymania.

„Ryba” nie przyznaje się do postawionych mu zarzutów, ale jak powiedział prokurator, złożył rozległe zeznania. Podobnie zatrzymany Dariusz L. Prokuratura nie mówi na razie o kolejnych zatrzymaniach. Od dawna mówi się o tym, że zabójca Ziętary nie żyje. Przed laty zabił się w wypadku motocyklowym w Poznaniu. Doszło do tego krótko po tym, jak wyszedł z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za inne przestępstwo.

Źródło:fakt.pl

Redakcja

leave a comment

Create Account



Log In Your Account